Hej
Dzisiaj napiszę trochę o zdrowym stylu życia. O bieganiu, diecie i jak odchudzać się, aby nie skończyć chorym na anoreksję. Troszkę się rozpiszę.
Nie chcesz nie czytaj ;)
Zacznijmy od tego, że nie każdy kto chce się odchudzać tego potrzebuje. Ja np. biegam dla podtrzymania kondycji, a nie żeby schudnąć, bo wydaje mi się, że już jestem chuda. Jak najlepiej ćwiczyć, żeby było widać rezultaty?
No więc najlepiej biegać. Nie potrzeba do tego dużo sprzętu, wystarczą dobre buty, stoper i czas. Najważniejsze to mieć motywację do tego aby schudnąć lub trzymać formę.
W bieganiu ważne jest to, żeby nie wybierać określonego czasu np. będę biegać 15 minut; i przy tym nie rozplanować sobie ich. Rozpiszę tak jakby plan dla początkujących biegaczy :)
Poniedziałek ~ 10 minut szybkiego chodzenia
10 minut truchtu
1 minuta sprintu
Wtorek ~ 10 minut szybkiego chodzenia
10 minut truchtu1 minuta sprintu
Środa ~ 8 minut szybkiego chodzenia
12 minut truchtu
2 minuty sprintu (krótka przerwa po minucie)
Czwartek ~ 8 minut szybkiego chodzenia
12 minut truchtu
2 minuty sprintu (krótka przerwa po minucie)
Piątek ~ 6 minut szybkiego chodzenia
14 minut truchtu
3 minuty sprintu (krótka przerwa po każdej minucie)
Sobota ~ 6 minut szybkiego chodzenia
14 minut truchtu
3 minuty sprintu (krótka przerwa po każdej minucie)
Niedziela ~ 4 minuty szybkiego chodzenia
16 minut truchtu
2 minuty sprintu (bez przerwy)
Później cały kolejny tydzień ma być taki jak niedziela.
Oczywiście przed każdym bieganiem trzeba się rozgrzać.
Dieta przy bieganiu dla podtrzymania formy nie musi się wcale dużo zmienić. Oczywiście jeżeli jecie po dużej paczce chipsów, batony i lody codziennie to jednak mała zmiana będzie potrzebna.
Do diety powinny dojść takie składniki jak:
-mleko
-jogurty
-owoce
-warzywa
-zboża (czyli np. płatki owsiane lub ciasteczka zbożowe)
Odejść z diety powinny (lub powinno jeść się je rzadko, w małych ilościach):
-chipsy
-batony
-lody ze słodkimi polewami
-słone przekąski
Jeżeli zaczniecie ćwiczyć to przy wtorku, najpóźniej środzie odczujecie jak mięśnie w nogach Wam się napinają. To oznacza, że oczekiwane efekty nadejdą już wkrótce.
Jeżeli chcecie motywacji, biegajcie z siostrą, bratem czy przyjaciółką. O wiele nudniej jest samemu i wtedy naprawdę może odechcieć się biegać. Ja mam o tyle dobrą sytuację, że w parku w którym biegam jest taka mini siłownia do której razem z koleżanką chodzę po bieganiu. Jeżeli jest coś takiego w Waszej okolicy to serdecznie polecam z tego skorzystać.
Ale się rozpisałam, ale mam nadzieję, że skorzystacie z tego *poradnika*.
Kilka motywujących zdjęć :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz