czwartek, 10 lipca 2014

Run!

Hej

     Dzisiaj napiszę trochę o zdrowym stylu życia. O bieganiu, diecie i jak odchudzać się, aby nie skończyć chorym na anoreksję. Troszkę się rozpiszę.

Nie chcesz nie czytaj ;)

     Zacznijmy od tego, że nie każdy kto chce się odchudzać tego potrzebuje. Ja np. biegam dla podtrzymania kondycji, a nie żeby schudnąć, bo wydaje mi się, że już jestem chuda. Jak najlepiej ćwiczyć, żeby było widać rezultaty?
No więc najlepiej biegać. Nie potrzeba do tego dużo sprzętu, wystarczą dobre buty, stoper i czas. Najważniejsze to mieć motywację do tego aby schudnąć lub trzymać formę. 
     W bieganiu ważne jest to, żeby nie wybierać określonego czasu np. będę biegać 15 minut; i przy tym nie rozplanować sobie ich. Rozpiszę tak jakby plan dla początkujących biegaczy :)



Poniedziałek 10 minut szybkiego chodzenia
                           10 minut truchtu
                           1 minuta sprintu

Wtorek          10 minut szybkiego chodzenia
                           10 minut truchtu
                           1 minuta sprintu

Środa            ~  8 minut szybkiego chodzenia
                           12 minut truchtu
                           2 minuty sprintu (krótka przerwa po minucie)

Czwartek      ~  8 minut szybkiego chodzenia
                           12 minut truchtu
                           2 minuty sprintu (krótka przerwa po minucie)

Piątek           ~  6 minut szybkiego chodzenia
                          14 minut truchtu
                          3 minuty sprintu (krótka przerwa po każdej minucie)

Sobota          ~  6 minut szybkiego chodzenia
                          14 minut truchtu
                          3 minuty sprintu (krótka przerwa po każdej minucie)

Niedziela      ~ 4 minuty szybkiego chodzenia
                         16 minut truchtu
                         2 minuty sprintu (bez przerwy)

Później cały kolejny tydzień ma być taki jak niedziela.
Oczywiście przed każdym bieganiem trzeba się rozgrzać.


     Dieta przy bieganiu dla podtrzymania formy nie musi się wcale dużo zmienić. Oczywiście jeżeli jecie po dużej paczce chipsów, batony i lody codziennie to jednak mała zmiana będzie potrzebna. 
     Do diety powinny dojść takie składniki jak:
-mleko
-jogurty
-owoce
-warzywa
-zboża (czyli np. płatki owsiane lub ciasteczka zbożowe)

Odejść z diety powinny (lub powinno jeść się je rzadko, w małych ilościach):
-chipsy
-batony
-lody ze słodkimi polewami
-słone przekąski

     Jeżeli zaczniecie ćwiczyć to przy wtorku, najpóźniej środzie odczujecie jak mięśnie w nogach Wam się napinają. To oznacza, że oczekiwane efekty nadejdą już wkrótce. 
     Jeżeli chcecie motywacji, biegajcie z siostrą, bratem czy przyjaciółką. O wiele nudniej jest samemu i wtedy naprawdę może odechcieć się biegać. Ja mam o tyle dobrą sytuację, że w parku w którym biegam jest taka mini siłownia do której razem z koleżanką chodzę po bieganiu. Jeżeli jest coś takiego w Waszej okolicy to serdecznie polecam z tego skorzystać.
     Ale się rozpisałam, ale mam nadzieję, że skorzystacie z tego *poradnika*.

Kilka motywujących zdjęć :)







niedziela, 6 lipca 2014

Books at holidays

Hej 

     Na samym początku wspomnę, że pies mojej przyjaciółki zostaje u mnie jednak do 16.07 albo 17.07. Cieszę się, bo chciałabym mieć psa, ale mama mówi, że nie mielibyśmy czasu, bo siedziałby sam w domu. No trudno.
     Teraz pada deszcz i grzmi. Pies schował się do budy. Miałam iść na działkę, ale to chyba nie wyjdzie. Może pokombinuję coś w kuchni. 
     Moja koleżanka z facebooka uświadomiła mi, że jestem Moonwalker, czyli jestem w fandomie Michael'a Jackson'a. Pisałyśmy i nagle olśniło mnie. No więc od wczoraj jestem Directioner, Arianator i Moonwalker. 
     Dzisiaj będę oglądać *Twoja twarz brzmi znajomo*. Tak nie mam o czym pisać. 
     Napiszę jakie książki przeczytam w te wakacje, lub przeczytałam i chciałabym Wam polecić. Niektóre książki trzeba przeczytać zanim trafią na ekrany kin.

Gwiazd naszych wina (to akurat już jest w kinach, ale może jeszcze tego nie obejrzeliście)
John Green

Szesnastoletnia Hazel jest śmiertelnie chora – ma raka tarczycy, który od jakiegoś czasu pomieszkuje również w jej płucach, utrudniając oddychanie. Dziewczyna nie rozstaje się  na krok z aparatem tlenowym, zaczęła chodzić na spotkania grupy wsparcia dla osób chorych na raka. Podczas jednego z nich, poznaje Augustusa, któremu kostniakomięsak pozostawił niemiłe wspomnienia i protezę prawej nogi. Między bohaterami rodzi się niezwykłe uczucie. Taka miłość zdarza się prawdopodobnie rzadziej niż raz na miliard.


Pamiętnik narkomanki
Barbara Rosiek

Akcja toczy się od 21 marca 1973 roku do października 1988 roku, przy czym podzielona jest na dwie części: od 21 marca 1973 roku do 25 czerwca 1980 roku (okres, w którym Basia bierze narkotyki) i od 1 lipca 1980 roku do października 1988 roku (wychodzi wtedy z nałogu). Historia Basi osiąga punkt kulminacyjny 25 czerwca 1980 roku, kiedy bohaterka usiłuje popełnić samobójstwo ładując sobie „złoty strzał” – śmiertelną dawkę heroiny. Zostaje jednak odratowana. To dla niej znak, że musi zrobić coś ze swoim życiem – przede wszystkim pokonać uzależnienie od narkotyków. 


Mała księżniczka
Frances Hodgson Burnett

Odważna i pełna siły woli mała Sara, córka bogatego oficera, po śmierci matki przyjeżdża z Indii na pensję do Londynu Jej wyjątkowe uprawnienia zamożnej panny na ekskluzywnej pensji, kończą się jednak z chwilą śmierci ojca i utratą rodzinnego majątku. Na tej samej pensji doznaje upokorzeń i jest wykorzystywana do najniższych posług. Zachowuje jednak dzielną i pełną godności postawę. Jakby w nagrodę los sprawia, że odzyskuje majątek i pozycję społeczną.


Jeśli tylko potrafiłby mówić
James Herriot

Kiedy świeżo upieczony weterynarz James Herriot przybywa do małej wioski Darrowby w górach Yorkshire, nie ma pojęcia, czego powinien oczekiwać. Jak ułożą mu się stosunki z szefem i z miejscowymi farmerami? A co sobie o nim pomyślą zwierzęta?


Seria Dom nocy I część Naznaczona (moja ulubiona)
Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Seria utrzymana w stylu sagi Zmierzch.
Akcja rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków naznaczonych wampiryzmem, uczęszczających do specjalnej szkoły, pozwalającej im zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Pomimo początkowych trudności, przyzwyczaja się do nadprzyrodzonych zdolności, jakimi obdarzyła ją Nyx, Bogini Wampirów, i coraz lepiej wchodzi w rolę nowej przywódczyni Cór Ciemności. I co najważniejsze - zaczyna czuć się w Domu Nocy, jak w swym własnym. Ma swego chłopaka, a nawet... dwóch. Ale oto zdarza się coś niewyobrażalnego. Pewnego dnia w zewnętrznym świecie ludzi ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie ślady prowadzą do Domu Nocy. Zoey zaczyna zdawać sobie sprawę, że nadprzyrodzone siły, które wyróżniają ją spośród innych, mogą też obrócić się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna zwraca się o pomoc do swych nowych przyjaciół, a wtedy śmierć zakrada się również do Domu Nocy. Zoey musi pogodzić się ze zdradą, która łamie jej serce i podkopuje fundamenty jej nowo zbudowanego świata.


     Te wszystkie książki albo polecam albo chcę przeczytać w te wakacje. No więc kończę już. 

Linki do stron z których *pożyczyłam* recenzje.

Pa pa :*

czwartek, 3 lipca 2014

DIY

Hej

     Dzisiaj znowu post tematyczny. Mam na laptopie trochę DIY, więc dodam tutaj najciekawsze. Więc bez zbędnego przedłużania zaczynamy.

Ciuchy:

Tenisówki


Jeansy z serduszkami


Jedzenie:

Lody z żelków i Sprite



Lody z kiwi i mlecznej czekolady   

Fryzury:

Kokardka z tyłu głowy

Kokardka z boku


Reszta:

Notes
   


Kolorowa róża



     Spróbujcie zrobić lody z kiwi i czekolady. Naprawdę warto. UWAGA: nie nadaje się do tego białą czekolada.
Napiszcie mi czy coś Was zainteresowało. Czy wykorzystaliście jakiś pomysł stąd. 

Więcej takich pomysłów można znaleźć tutaj --> *klik*

Napiszcie o czym mogę zrobić kolejny post tematyczny. Co by Was zainteresowało?

środa, 2 lipca 2014

Dog, holidays and nails.

Hej

     Od dzisiaj rana mam psa mojej BFF Julii na głowie. Będzie u mnie do niedzieli, bo Julia wyjechała. Dzisiaj jak wyszłam z nim na dwór dostał ,,dychawki". Chyba nie najlepiej się teraz czuje, ale to dopiero pierwszy dzień, więc się przyzwyczai. Już dzisiaj u mnie spał jak przyszedł przez jakieś 15 minut. Cały czas bawi się swoimi zabawkami.
     Ten post miał być tematyczny o paznokciach, ale musiałam o tym napisać. No więc nie chodzimy do szkoły i można malować paznokcie. Pokażę Wam teraz kilka ładnych (według mnie) pomysłów na nie. 



To tylko wydaje się trudne, ale tak naprawdę całkiem szybko można to wykonać. I wychodzą ładne efekty. Najlepiej zrobić to na białej bazie na całym paznokciu. Później nakładamy kolorowe lakiery.



Do tego potrzeba wprawnej ręki. Najładniej wychodzi z tymi kolorami, które są na zdjęciu. Potrzebny jest specjalny metalowy ,,patyk" (co? xd) albo zwykła wykałaczka.



Tutaj macie pokazane jak zrobić ładną panterkę. Potrzebne rzeczy to czarny lakier, wykałaczka oraz wybrany kolor lakieru (nie musi być złoty).



Do wykonania takich marynarskich paznokci potrzebujecie korektora w taśmie. Najpierw malujemy cały paznokieć granatowym lakierem. Później ,,naklejamy" korektorem dwa paski. Na końcu domalowujemy czerwone serduszko.

     Mam nadzieję, że wykorzystacie te pomysły w wakacje. Pozdrawiam.

wtorek, 1 lipca 2014

O sobie...

Hejka.

     Postanowiłam zacząć pisać blog (pewnie i tak nikt go nie będzie czytać, ale cóż). Zainspirowała mnie Kaja. Dziękuję.
Opowiem trochę o sobie. Mam 13 lat. Teraz idę do gimnazjum na profil teatralny, ponieważ bardzo lubię teatr. Interesuję się również książkami. Moją ulubioną jak dotąd serią jest Dom nocy, który bardzo polecam Wam przeczytać. Jestem Directioner i Arianator. 
     Byłam dzisiaj oddać świadectwo i okazało się, że można było oddawać do wczoraj, ale pani z sekretariatu była tak miła i powiedziała, że przyjmie jeszcze moje świadectwo, bo z paskiem. :)
     Więc od września zaczynamy, ale narazie są wakacje i nie zaprzątajmy sobie głowy szkołą. Na wakacje chcę pofarbować sobie końcówki włosów na różowo pianką koloryzującą Venita. Podobno schodzi po miesiącu, ale jak patrzyłam na opinie to było napisane, że może nie schodzić nawet do 3 miesięcy i przechodzić dziwnymi kolorami z różowego przez blado-różowy do kompletnego zmycia. Więc nwm jak to będzie z tymi włosami, bo jak pójdę do gimnazjum z kolorowymi włosami to będę miała na wejściu -coś punktów. 
     To żegnam Was w moim pierwszym poście.  Pa :*

Blog Kai 

To ja.


One Direction

Moja kochana Ariana Grande