Kocham pisać o wszystkim i o niczym w nocy.
Pierwszą rzeczą o której chciałam napisać jest szkoła, a dokładniej oceny, sprawdziany, kartkówki i cała reszta. Nasze oceny tak na prawdę nie odzwierciedlają tego co mamy w głowie. Bo na testach jest klepana teoria, a te rzeczy których się uczymy mają nam się przydać w praktyce, prawda? Wiec czemu nie mamy więcej zajęć praktycznych takich jak np. technika, plastyka. Przykładem, że takie zajęcia są o wiele bardziej przydatne jest to, że bardzo dobrze idzie mi z Chemii, gdzie nauczyciel na sprawdzianach daje dużo zadań praktycznych.
No trudno, nie wygram z nauczaniem, więc chyba nie warto tracić na to nerwów i robić tak jak wszyscy. To bardzo męczące. Ta bezsilność.
Kolejny temat, który chciałam poruszyć to temat wiary. Niby jestem chrzescijanką, ale bez przekonania. Bardzo dużo rzeczy w tej religii nie rozumiem, a nawet nie ma mi kto odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania. Chyba jestem bardziej niewierząca niż wierząca. Bo na prawdę myślicie, że gdzieś tam w niebie istnieje jakiś koleś, który tym wszystkim kieruje? Jak w simsach? To również jest bardzo dziwne.
Jestem coraz bardziej śpiąca, więc temat homoseksualizmu zostawię na inną nieprzespaną noc.
Wrzucę parę różnych zdjęć i...
Dobranoc ♡